Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #coaching. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #coaching. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Znasz Swoje mocne strony?

Czy byliście ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej do pracy, a może tak po prostu usłyszeliście od kogoś pytanie: " Jakie są Twoje mocne strony?"
Postanowiłam podzielić się informacjami o sobie na moim profilu i kiedy przyszło mi napisać: czym się mogę pochwalić, jakie są moje umiejętności - przystopowało mnie...
To akurat u mnie naturalny odruch, bo nie jest dla mnie codziennością mówić o sobie, o tym, co dobre.
Myślę, że nie jest to tylko mój problem.
Ale właściwie dlaczego?
Nie wierzymy w siebie? Nic nie potrafimy, nie mamy zalet? 
A może po prostu nie zastanawialiśmy się nad tym dawno?
Może nie było takiej potrzeby, może nikt dawno nie zapytał nas: co jest dla nas ważne, czym możemy się pochwalić, gdzie i jak się realizujemy, czy mamy swoje pasje - co z nimi robimy?
I wiele, wiele innych....
Tak sobie pomyślałam, że każdemu bez względu na moment życiowy w jakim się znajduje, przydałoby się czasem zrobić sobie taki "rachunek" swoich MOCNYCH STRON.
Dlaczego?
A właśnie po to, żeby zdać sobie sprawę ze swojej wartości, żeby być może od nowa odkryć, co nas cieszy i o czym zapomnieliśmy. 
Nie musimy wcale robić listy na kartce (choć to wersja idealna), ale zróbmy ten "rachunek" w myślach. Nie mówcie tylko, że brakuje czasu. Nie brakuje - możecie to zrobić jadąc do pracy, biorąc kąpiel, spacerując... nie istotne, ważne aby znaleźć ten czas dla siebie... 
Kto wie, co mogą przynieść takie przemyślenia....
Zachęcam!!!
Życzę owocnych przemyśleń!!! A może ktoś będzie miał ochotę podzielić się swoimi przemyśleniami? Jeśli tak, zachęcam do komentowania. 








grafika: www.coachingfemme.com

poniedziałek, 31 marca 2014

Zacznij od Siebie :)

Tak ostatnio myślałam o zmianach, które zachodzą w naszym życiu...
Czasem życie jest tak nieprzewidywalne i zaskakujące, że trudno nam się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ale są też zmiany, które sami wprowadzamy, czy też chcemy wprowadzić. Zmiany, które zbliżają nas do osiągnięcia jakiegoś celu, sukcesu, które przybliżają nas do "ideału" (przynajmniej naszego wyobrażenia tego ideału).
Pisałam w pierwszym wpisie, żeby działać, nie czekać, nie zwlekać!!!! (patrz tutaj)
Tym razem chciałabym zwrócić Wam i sobie (do ideału to mi daleko) uwagę na fakt, żeby zaczynać od SIEBIE!
Nie możemy oczekiwać od kogoś, jeśli sami działamy inaczej.
Czym będą nasz wskazówki, jeśli sami postępujemy wg innych zasad.
Pamiętajmy o tym zawsze, gdy chcemy zwrócić komuś uwagę. Mam tu na myśli naszych Małżonków, naszych Przyjaciół, w szczególności Dzieci ( dla nich, to my jesteśmy wzorem).
Myślę, że każdy z nas patrzy czasem na druga osobę i myśli - dlaczego zrobił to tak, mógł wybrać inaczej, powinien ćwiczyć, dlaczego je takie niezdrowe produkty, po co mu to.... i wiele innych... Często u innych widzimy więcej, widzimy to, czego nie dostrzegamy u siebie :)
Mam dla Was zadanie. Przyjrzyjcie się dokładnie osobie, za którą nie przepadacie. Zastanówcie się, jakie jej cechy Was denerwują, co irytuje Was w jej zachowaniu, co uważacie, że powinna zmienić?
Zróbcie to szczerze....
A potem pomyślcie, które z tych rzeczy są Wam wspólne? Czy może macie te same cechy, działacie podobnie w pewnych sytuacjach, zachowujecie się podobnie?
Możecie się zdziwić, jak wiele Was "łączy" a jednocześnie dzieli...
Może przez pryzmat wad innych, znajdziecie coś, co warto byłoby zmienić w sobie?
Życzę miłego dnia!!!!
I pamiętajcie: Najpierw spójrz na siebie i swoje działania, a potem krytykuj innych!!!










grafika: nadziejadlaciebie.blogspot.com


niedziela, 23 marca 2014

Coś dla ciała, coś dla ducha… zmiana dotyczy całości.


Ilość poradników dietetycznych,  pozycji dotyczących zdrowego odżywiania, powstających fitness klubów itd., itp. – cieszy, czy przeraża?
Powinna cieszyć, bo oznacza to, że jest takie zapotrzebowanie a my – ludzie dbamy o nasze zdrowie, kondycję, samopoczucie.
Super! W końcu świadomość tego, jak funkcjonuje nasz organizm, czego potrzebuje, co sprawia mu „przyjemność”  pozwala nam lepiej się czuć, funkcjonować, być szczęśliwszymi i zdrowszymi.
Jest tylko jeden problem… Wielu z nas stosowało w swoim życiu dietę, podejmowało wyzwania ćwiczenia. Pytanie tylko, jak długo w tym wytrwaliśmy?
Aby trwać, musimy podjąć wyzwanie!
Już samo mówienie „jestem na diecie”,  budzi podejrzenia, że za chwilę mogę już na niej nie być.
Chciałabym przekonać was, że tu nie chodzi o dietę, ale o zmianę stylu życia.
Musimy mieć motywację, która pozwoli nam wprowadzić zmiany na wielu płaszczyznach. Zmiana odżywiania wcale nie jest prosta, jak przekonuje nas wiele poradników.  Musimy zmienić swoje przekonania i zachowania – zmiany muszą stać się naszym nawykiem, naszą codziennością.  
Jeśli stworzymy plan dostosowany do naszego stylu życiu, wyznaczymy sobie cel – nasz osobisty cel!, zrozumiemy potrzeby naszego organizmu, wprowadzanie zmian będzie łatwiejsze.
Tak, jak małe dziecko uczy się mówić, chodzić, poznaje świat, tak my wprowadzając zmiany musimy ćwiczyć, żeby to „nowe” stało się częścią nas.
Musimy stawić czoło naszym złym przyzwyczajeniom, unikać negatywnych myśli, ufać sobie i wierzyć, że wyznaczony cel jest do osiągnięcia.
Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie – poznanie swoich mocnych stron i słabości, zdobycie podstawowych informacji na temat skalników odżywczych (ich rola), dobranie ćwiczeń itp.
Napisałam nasz osobisty cel -  to bardzo istotna sprawa. Pamiętajmy, nie robimy tego dla kogoś, tylko dla siebie. To nasza wewnętrzna motywacja, pozwoli nam wprowadzić zmiany.
Temat, który poruszyłam jest szeroki, dlatego będę do niego wracać. Mam nadzieję, że w moich poszukiwaniach uda mi się kogoś z Was zachęcić do podjęcia wyzwania, do świadomego decydowania o swojej „codzienności”.
Zapraszam !!!
Kolejne wpisy dotyczące wskazówek – jak radzić sobie ze słabościami, gdzie szukać natchnienia i wsparcia, jaki produkty warto wprowadzić do jadłospisu i dlaczego…. 





(Inspiracją do podjęcia tego tematu jest działalność U. Mijakoska – pierwszego w Polsce diet coacha)

środa, 5 marca 2014

Nie czekaj, nie zwlekaj.

"<Kiedyś> to choroba, która każe nam zabrać wszystkie nasze marzenia do grobu".
To zdanie powinno się stać mottem niejednego z nas, a moim już się stało.
Jakiś czas temu,w ramach rozwoju zawodowego czytałam "Zjedz tę żabę - 21 metod podnoszenia wydajności w pracy i zwalczania skłonności do zwlekania " (B.Tracy)
Hasła typu 'zrób to od razu' słyszałam wielokrotnie, Tracy podsunął mi kilka pomysłów, jak zwiększyć swoją wydajność w pracy, lepiej się organizować, odważnie podchodzić do problemów itp. Szkoda tylko, że nie zastosowałam tych zaleceń jeszcze bardziej osobiście.
Przyszedł jednak czas i na te zmiany. 
Teraz sprawdzam na sobie osobiście, co przyniesie mi nie zwlekanie :)
Myślę jednak, że szkoda czasu na czekanie, aż wydarzy się samo... Bo niby co, czy kto ma odmienić nasze życie i codzienność, jeśli nie my sami?
Jeśli więc jakiś pomysł jest w naszych głowach, jeśli są rzeczy o których robieniu marzymy; sprawy czy rzeczy, które odkładamy na bok....bo to nie odpowiedni czas, bo co pomyślą inni, bo boimy się czy ten pomysł jest dobry, czy damy radę i wiele innych bo.. ale...nie wiem...
Po prostu zacznijmy to robić!
Spróbujmy, nie czekajmy aż będzie za późno. Być może z pewnych pomysłów zrezygnujemy, ale może odnajdziemy swoją drogę. Kto wie, czy rozpoczęcie treningu, zapisanie się na zajęcia, przeczytanie książki, czy choćby założenie bloga... nie odmieni naszego życia....





Grafika: dancewithme.flog.pl